W wyniku zachorowań na grypę i wywołanych przez nią powikłań na Ukrainie zmarło w ciągu tygodnia października 71 osób. W ośmiu z dziewięciu obwodów, w których w związku z grypą ogłoszono kwarantannę, sytuacja z zachorowaniami powoli się stabilizuje.
Wzrost liczby chorych odnotowuje się wyłącznie w obwodzie wołyńskim. Obwód ten sąsiaduje z Polską. Ukraińska premier Julia Tymoszenko podała, że w ciągu 9 miesięcy 2009 roku ogólna liczba chorych na grypę (bez chorych na infekcje dróg oddechowych) wyniosła ponad 163 tys. osób, podczas gdy w latach poprzednich - np 2007 r. było ich ponad 462 tysiące.
Ukraińcy wydają się być spokojni. Na Ukrainie co roku umiera przez grypę zwykłą nie świńską 200 ludzi, teraz umarło 70 i jest epidemia. Nie ma żadnej epidemii - mówi jeden z mężczyzn na granicy w Medyce. Jak dodaje, by ustrzec się przed chorobą wystarczy jeść czosnek, cebulę, cytrynę i pić wódkę.
Według ostatniego raportu ukraińskiego ministerstwa zdrowia w wyniku grypy lub ostrych infekcji dróg oddechowych zmarło 70 osób.
Z informacji resortu wynika, że w całym kraju odnotowano 256 tyś przypadków zachorowań. Hospitalizowano 16 tyś osób, w tym 375 chorych to dzieci w wieku do sześciu lat, 5 tyś - dzieci i młodzież w wieku 6-18 lat, 373 - kobiety w ciąży i rodzące.
źródło tvn24.pl, 2009-11-04
Bułgarski minister zdrowia Bożidar Nanew, któremu prokuratura postawiła ..
